Menu Zamknij

Dominik Przerwa – kolaże i wino

Nie sądzę, że czytelnicy tego bloga nie znają Dominika Przerwy oraz jego kolaży i plakatów. Ale nie wszyscy wiedzą, że bohater naszego wywiadu prowadzi własne winebary i jest winnym zajawkowiczem! A to nie wszystko czego dowiedzieliśmy się od Dominika. Nie możecie przegapić tego wywiadu!


Cześć Dominik! Jak to się stało, że zacząłeś rysować, kiedy? Czy jest to Twój zawód? A może zajmujesz się w życiu również innymi rzeczami?

Hej Rafał! Między pracą w reklamie i prowadzeniem dwóch wine barów z polskimi winami staram się znaleźć trochę przestrzeni na zabawę w kolaże. Traktuję ją jako odskocznię od codzienności i mój zamknięty świat, którym dzielę się kiedy uznam, że coś ciekawego udało się stworzyć.

Jak tworzysz swoje prace? Używasz narzędzi cyfrowych czy analogowych? Może masz jakieś ulubione?

Zdecydowanie lepiej czuję się tworząc cyfrowo, chociaż zdarza się, że wykorzystuję materiały, które sam wycinam i digitalizuję. Fragmenty starych gazet czy albumów to często fajny dodatek do tego co znajduję w sieci. Czasem pokuszę się o zrobienie całego kolażu analogowego, ale to raczej wyjątek od reguły.

Skąd bierzesz tematy swoich prac? Czym lub kim się inspirujesz?

Nie ma jednego źródła inspiracji, pomysły często przychodzą w najmniej oczekiwanym momencie, nie ma na to reguły. Czasem zdarza się, że siadam do tworzenia z klarownym pomysłem w głowie, a wstaję od biurka z zupełnie innym efektem końcowym. Fajna jest ta przewrotność, że jeden element potrafi zmienić cały kontekst pracy.

Jak dowiedziałaś się o istnieniu Cerasusa i co spowodowało, że u nas zostałeś? Czy drukowałeś swoje prace w innych miejscach?

Próbowałem współpracy z kilkoma drukarniami, ale wciąż nie byłem w pełni zadowolony z efektów, zaangażowania czy poziomu komunikacji. Zawsze któryś z tych aspektów nawalał. I wtedy na jednych z targów, cały na biało, zjawił się Michał 😉 Po wymianie kilku zdań wiedziałem, że warto zrobić z nim próbny nakład.

W Cerasusie i pracy z Michałem szczególnie cenię sobie jego podejście „wszystko się da”, a jak nawet się nie da, to najpierw spróbujemy. Zawsze mogę liczyć na Michała pomoc, radę i gotowość. Jest naprawdę niezawodny, solidny i precyzyjny.

Super, dziękuję w imieniu Michała! Czy gdy wybierasz drukarnię, jest jeszcze coś na czym zależy Ci najbardziej (poza jakością wydruku oczywiście)?

Komunikacja. To poza jakością, jest dla mnie kluczowe. Zrozumienie i gotowość na moje pomysły i dostępność. Co nie jest oczywiste, ale zdecydowanie mnie przywiązuje do Cerasusa to, to że naprawdę mogę liczyć na Michała zawsze. Gdy na targach w sobotę wyprzeda mi się nakład, w niedzielę rano już mam dodruk na kolejny dzień targowy i to jest nieoceniony customer service.

Nieustająco się polecamy! ? Masz ulubiony papier, na którym reprodukujesz swoje prace? Czy nie ma to większego znaczenia?

Fajne jest, że w Cerasusie mogę wybrać spośród wielu dostępnych opcji, zrobić próby papieru i ustawień. Moje pracę w większości drukuję na Fomei, czyli dość standardowym powlekanym papierze, ale są kolaże, które decyduję się drukować na papierach bardziej charakterystycznych współgrających z tematem czy estetyką danej pracy.

Twój ulubiony napój?

Pewnie wypadałoby powiedzieć, że wino, ale chyba jednak bardziej cenię sobie dobrą kawę 😉

Wakacje / czas wolny?

Niestety przy takim trybie pracy i ilości zajęć, wakacje to luksus, na który trudno sobie pozwolić. Ale jak już uda się wyrwać kilka dni wolnego, to zdecydowanie ciągnie mnie do natury. Góry, lasy, żagle, działka to zdecydowanie moje kierunki i sposób na odparowanie głowy.

Gdzie pracujesz? Dom czy własne studio? Praca z ludźmi czy solo w spokoju?

Lubię pracę w domu, pandemia pokazała mi, że to model idealny dla mnie. Zdecydowanie bliżej jest mi też do pracy w małym zespole, duża ilość osób raczej wywołuje u mnie stres i napięcie. Myślę, że to jeden z powodów dla których zrezygnowałem z pracy na etacie, przeszedłem na freelance i otworzyłem własny biznes.

Jak wygląda Twój dzień pracy?

Zaczynam wcześnie, bo często już o 5-6 wchodzę w rytm pracy. O poranku pracuje mi się najlepiej i najefektywniej. Potrafię się wtedy skupić na konkretnych zadaniach i o 11-12 mieć już zrobioną sporą część zaplanowanych rzeczy. Druga część dnia jest wolniejsza, głowa nie pracuje już na tak wysokich obrotach jak rano. Często zdarza mi się kończyć pracę późnym wieczorem. Takie są uroki łączenia reklamy z gastronomią 🙂

Zdradzisz swoje zawodowe marzenia?

Szczerze to marzenia zostawiam sobie raczej na życie prywatne. To co zrobiłem do tej pory w swojej zawodowej karierze w zupełności mi wystarcza.

Szanuję! To może inaczej – co przynosi Ci najwięcej satysfakcji w pracy?

Zdecydowanie proces tworzenia, wymyślania.

Pochwal się! Twoje największe sukcesy to?

Podczas przeszło dwóch dekad w reklamie udało mi się stworzyć kilka ciekawych kampanii, które zostały dobrze odebrane zarówno przez klientów, konsumentów jaki i jury różnych konkursów reklamowych. Ale najważniejszą z nich i tą z której jestem najbardziej dumny i zadowolony, jest kampania społeczna na rzecz ludzi głuchych, wykluczonych z popkultury.

Stworzyliśmy zespół składający się z osób głuchych i wprowadziliśmy ich do pre-eliminacji Eurowizji. Zespół zajął trzecie miejsce, co był naprawdę sporym sukcesem. Jeśli chcecie dowiedzieć się czegoś więcej o całej akcji, znajdziecie na YT case poświęcony zespołowi UNMUTE i tego co za nim poszło.

A jeśli chodzi o działalność kolażową to tu też największymi osiągnięciami są prace związane z zagadnieniami społecznymi. Plakaty dotyczące tak istotnych spraw jak wojna w Ukrainie, czy Strajku Kobiet nie dość, że pozwoliły mi wyrazić swoje zdanie w każdej z tych kwestii, to niektóre z nich zostały zauważone i wystawiane w różnych zakątkach globu - Japonii, Stanach Zjednoczonych, Francji czy Niemczech.

Wspaniały dorobek, gratulacje! Dominik, najlepsza decyzja jaką podjąłeś w życiu zawodowym?

Rzucenie pracy na etacie i przejście na freelance 😉

Jak widzisz przyszłość grafiki, plakatu, ilustracji? Technologia zmienia świat w tempie za jakim trudno nadążyć. Algorytmy, sztuczna inteligencja, inne cyfrowe narzędzia – postrzegasz je jako zagrożenie czy potencjalną pomoc w pracy?

To trudne pytanie, które pewnie zadaje sobie większość ludzi związanych z ogólnie pojętą sztuką wizualną. Wydaje mi się, że póki co AI to ciekawe narzędzie, które dzięki kreatywności ludzi potrafi wykreować interesujące efekty, ale nie na tyle rozwinięte żeby ich zastąpić. Ale kto wie co pokaże przyszłość…

Na koniec polecisz książkę wartą uwagi?

Ze względu na charakter mojego ostatniego przedsięwzięcia, lektury ograniczają się do pozycji o prowadzeniu biznesu gastronomicznego i wiedzy o winach, szczepach i metodach winifikacji… Jak ktoś lubi taką tematykę to polecam Wino przelane na papier napisaną przez entuzjastów wina i właścicieli (nie działającego już) krakowskiego wine baru Chabry.

Czy polecisz innym Cerasusa?

No ba! Zdecydowanie!

Wielkie dzięki za rozmowę!


Poniżej znajdziecie linki do kanałów Dominika:

InstagramBRAĆ polskie wina

Zapraszamy do subskrybowania naszego newslettera, w którym, między innymi, będziemy informować o kolejnych wywiadach.

newsletter